Żadne ze zdjęć zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowane, publikowane, reprodukowane i wykorzystywane w jakikolwiek sposób bez pisemnej zgody autora.

All rights reserved, copying materials on this website without the prior consent of the owner is prohibited.

Dachstein – 28.08.2026 Austria

  • 28.08.2026 Austria

    Dachstein

Przyszedł czas by pokazać masyw Dachstein, a dokładniej jego górną część, na którą można dostać się koleją gondolową.

Masyw Dachstein  jest położony w Północnych Alpach, a dokładniej w Alpach Salzburskich. Grupa lodowców masywu Dachstein jest największą tego typu grupą Alp Północnych. Najwyższy szczyt Masywu to Hoher Dachstein 2995 m n.p.m.

Dachstein - ta nazwa przewijała mi się w głowie od dłuższego czasu. Planując nasz pobyt pod Hochkonig zauważyłem, że od Dachsteinu będzie nas dzielić około 50 kilometrów jazdy autem. To była naprawdę dobra wiadomość, jedynie czego potrzebowaliśmy to dobrej pogody, by koszty dojazdu, opłata za górską drogę i bilet na kolej gondolową nie poszły na marne.
Dachstein to potężny wapienny masyw położny w Alpach Północnych a dokładniej w Alpach Salzburskich. Masyw otaczają niezliczone szczyty, z czego spora ich ilość przekracza 2000 metrów, najwyższy to Hoher Dachstein 2995 m n.p.m. Na szczycie masywu znajduje się największa tego typu grupa lodowców Alp Północnych.
Jest tu także kilka potężnych jaskiń - Rieseneishöhle, Mammuthöhle czy Hirlatzhöhle.

Dachstein to także słynne via feratty, piękne szlaki, przy górnej stacji kolei gondolowej słynny Sky Walk, tarasy widokowe oraz Lodowy Pałac.
Reasumując, jest tu co robić, a jeden dzień pozwala tylko na wjazd koleją na szczyt 2687 m n.p.m. Hunerkogeli i zwiedzenie okolic i atrakcji położonych najbliżej górnej stacji kolei.
I taki był dokładnie nasz plan - spacer po lodowcu Schladminger Gletscher, Lodowy Pałac, Sky Walk i może coś jeszcze ;)

Pod dolną stację kolei gondolowej docieramy autem w niecałą godzinę. Ostatni odcinek drogi w kierunku kolei jest odcinkiem płatnym dla osób, które nie korzystają z usług kolei gondolowej, czyli wjazdu na masyw Dachsteinu. Osoby posiadające bilety na kolej gondolową mogą przed wyjazdem anulować opłatę i bilet staje się biletem darmowego wjazdu na drogę alpejską.Na drodze znajdują się bramki, gdzie należy pobrać bilety wjazdu. Jeśli nie korzystamy z kolei gondolowej wjazd dla aut osobowych kosztuje 26 euro, a dla motocykli 8 euro.
Duży główny parking znajduje się pod stacją kolei gondolowej, za parking nie musimy już płacić. Kolej kursuje co 15 minut. Bilety nie są tanie, ale warto wjechać na górę.
Za wszystkie atrakcje (wjazd koleją, Sky Walk, Lodowy Pałac) dorośli zapłacą 73 euro, młodzież 16-18 lat 55,50 euro, a dla osób poniżej 16 roku życia bilet kosztuje 37.50 euro.

Wjazd na szczyt trwa dosłownie kilka minut i oferuje niezapomniane widoki. Szkoda, że szyby wagoników są mocno porysowane, utrudniając podziwianie widoków, ale to klasyka w tego typu infrastrukturze. Po dotarciu do górnej stacji kolei gondolowej z tarasów widokowych naszym oczom ukazują się szerokie panoramy na odległe szczyty, ale i na ciekawe pobliskie lodowce otoczone strzelistymi szczytami masywu Dachstein. My w dniu naszej wizyty mieliśmy trochę pecha, nad regionem wciąż unosił się gesty pył znad Sahary, co skutecznie psuło kontrast i przeszkadzało w dalekich obserwacjach.

Szybko udajemy się w stronę Sky Walku, który jest mostem linowym zawieszonym nad kilkusetmetrową przepaścią, przyznam, że robi wrażenie. Kilka pamiątkowych zdjęć i ruszamy w stronę pałacu lodowego. Pałac powstał wewnątrz pozostałego w tym miejscu lodowca, możemy podziwiać tu kilkanaście podświetlonych rzeźb lodowych, naprawdę dobrze to wygląda. Po odwiedzeniu dwóch głównych atrakcji ruszamy w stronę lodowca Schladminger Gletscher, Tu podpowiem, że warto zabrać ze sobą raczki na buty, lód jest oczywiście śliski ;)

Już w trakcie krótkiego zejścia skalnym rumoszem w stronę lodowca okazuje się, że temperatura jest dość wysoka i wczesnym porankiem wynosi około 18 stopni i wciąż rośnie. Trasa po lodowcu to tak zwane kaszotto, czyli woda wymieszana z drobnym lodem i kamieniami. Widoki są ciekawe, surowe, ale i trochę smutne. Wszędzie słychać szum płynącej po lodowcu wody, widać też mniejsze i większe szczeliny, kolor lodu jest biały, lekko niebieski, czarny. Ewidentnie widać, że ten lodowiec jak wiele innych szybko znika. W 2023 roku ze względu na zmiany klimatyczne rozebrano tu wyciągi i infrastrukturę narciarską.

Po krótkim spacerze wracamy w okolice Lodowego Pałacu. Zauważyłem, że lodowce Schladminger Gletscher i Hallstätter Gletscher (największy lodowiec na Dachstein) rozdziela charakterystyczny wznoszący się pas skał, na końcu którego znajduje się ciekawie wyglądający szczyt Kleiner Gjaidstein 2734 m n.p.m.

Pomyślałem, że skorzystam z okazji i wejdę na szczyt szlakiem, który tam prowadzi. Wędrówka nie była długa, podejście to około 800 metrów, przewyższenie około 150 metrów. Całość pokonałem w 20 minut. Wejście tutaj było strzałem w dziesiątkę. Ze szczytu rozciągają się przepiękne widoki na pobliskie szczyty, lodowce i dalsze panoramy. Polecam każdemu kto tutaj zawita, moim zdaniem to obowiązkowy punkt każdego, kto kocha góry. Pamiętajcie, że szlak biegnie po skałach, są tu też sztuczne ułatwienia, klamry i lina stalowa dla osób idących w szelkach do via fertat, jeśli ktoś boi się takich podejść niech zostanie na dole.
W okolicy jest jeszcze jedna, najdłuższa ścieżka po lodowcu w stronę schroniska Seethalerhütte. Niestety my byliśmy zmęczeni trekkingiem na Hochkoning, na który wdrapaliśmy się dzień wcześniej i odpuściliśmy to miejsce.

Po około 3 godzinach zwiedzania wróciliśmy do górnej stacji kolei gondolowej gdzie spędziliśmy jeszcze około godziny, podziwiając widoki z kilku tarasów widokowych. Jest tu także restauracja, w której można posilić się i odpocząć. Cały pobyt od wjazdu do zjazdu zajął nam około 5 godzin. Dachstein okazał się miejscem naprawę ciekawym, ale też zmuszającym do pewnych przemyśleń i refleksji. Temperatura w południe wynosiła już około 25 C na wysokości 2700 m n.p.m. krótkie spodenki, koszulka, gorąc, płynąca woda po lodowcu, kasza pod butem. Chyba nie tego do końca się spodziewałem, odwiedzając Dachstein.

Podsumowując mój długi wpis, chciałbym was zachęcić do wizyty w tym ciekawym miejscu. Wycieczka nie należy może do tanich, ale jest warta wydanych pieniędzy, a widoki i przeżycia niezapomniane.

Zostaw komentarz

There are no logo item. Please add some logo Item